Zachowania samonagradzające u psa to takie, które same w sobie są dla niego nagrodą — pies nie potrzebuje smaczka ani pochwały, bo już czuje „zysk” z ich wykonania. Np:
– pogoń za rowerem, biegaczem lub innym psem
– szczekanie na przechodniów (bo „odchodzą”, więc pies myśli, że zadziałało)
– kopanie dołów
– tarzanie się w zapachach
– ciągnięcie na smyczy (bo szybciej dociera tam, gdzie chce)
– skakanie na ludzi (bo dostaje uwagę a czasami nawet smaczki…)
I to wszystko może być ok ale do pewnego momentu. Jeśli nie przerwiemy danego zachowania w odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób to zachowanie będzie się samo wzmacniać (bo samo się nagradza).
Nieprzerwana pogoń za autem czy rowerem może doprowadzić do tragedii.
Szczekanie na przechodniów może kiedyś zakończyć się ugryzieniem jeśli kiedyś nie odejdą lub podejdą zbyt blisko.
Kopanie dołów jeśli nie pod kontrolą może przerodzić się w obsesję lub/i kompulsję.
Itd.
Dlaczego to ważne?
Bo takich zachowań nie „wygasimy” samym ignorowaniem czy brakiem nagrody od opiekuna. One już są nagradzane przez środowisko.
Pies musi reagować na polecenia. Jeśli tego nie robi może oznaczać to że jest na dobrej drodze do utrwalenia danego zachowania. Następnie do obsesyjnego wręcz wykonywania danej czynności jeśli ta się utrwali.
Rozwiązanie? Przerwanie zachowania niepożądanego (lub takiego które do niego prowadzi) w taaki sposób, aby psa nie karać a dać mu możliwość prezentacji zachowania pożądanego poprzez zachowanie wykluczające lub zachowanie alternatywne i nagradzanie aby wzmocnić zachowanie pożądane.